Dla wielu osób randki są dość stresującym doświadczeniem – w pewnym sensie idzie się przecież na „rozmowę kwalifikacyjną” do związku, a jeśli jeszcze druga osoba wyda się naprawdę atrakcyjna, to presja potrafi wzrosnąć. Do tego brak jeszcze jasnych zasad, przez co wydaje się, że łatwo popełnić jakiś błąd.
Nie musi tak jednak być. W tym artykule dowiesz się jak pozbyć się tej presji i czego nie robić na pierwszej. Bardzo celowo unikałem tu poruszania „oczywistych oczywistości” – zadbaj o higienę (prysznic, dezodorant, umyte zęby, itp.) przed spotkaniem, dbaj o dobre maniery przy stole, jeśli coś jecie, itp. Być może jest to błąd (niestety, badania pokazują, że zdumiewająco wiele osób potrafi przyjść na randkę bez zadbania o nie), jednak zakładam, że Czytelnik jest rozsądną osobą i o takie podstawy zadba sam, pozwalając nam skupić się na nieco rzadziej poruszanych, a równie istotnych kwestiach.
Przede wszystkim – daj sobie spokój z presją i nie „spinaj” się niepotrzebnie. Owszem, ta osoba może się wydawać cudowna, ale jeśli nie ona, to znajdzie się jakaś inna. Na świecie jest sześć miliardów ludzi i nie ma sensu stawiać wszystkiego na jedną kartę, daj więc sobie przestrzeń na to, by po prostu poznać drugą osobę, bez zakładania, że musi między Wami zaiskrzyć i wyjść coś więcej. Wyjdzie – świetnie. Nie – w porządku. W ten sposób będziesz czuć się bardziej komfortowo i wypadniesz zdecydowanie bardziej naturalnie.
A’propo naturalności – nie udawaj. Prędzej czy później druga osoba i tak pozna Ciebie, więc po co kreować się na kogoś kim nie jesteś? Jasne, dobrze jest pokazać swoje silne strony, ale nie uciekaj przed pokazaniem słabszych. W końcu jeśli między wami coś wyjdzie, to osoba z którą jesteś teraz na randce i tak będzie je musiała poznać, po co więc czekać ze sprawdzeniem czy zaakceptuje Cię w pełni.
Skoro spotykasz się z drugą osobą, ważne jest też to, żeby poświęcić jej swoją uwagę. Będąc na randce – bądź na niej myślami. Jeśli akurat wydarzyło się coś, co odciąga Twoją uwagę, np. kryzys w pracy, albo przesuń termin spotkania, albo wprost o tym powiedz drugiej osobie – kryzys też może by tematem do rozmowy, pozwalającym Wam się lepiej poznać, natomiast najgorszym wyjściem byłoby uciekanie uwagą od spotkania.
Postaraj się dowiedzieć jak najwięcej o drugiej osobie – w końcu po to się spotykacie – ale daj też jej dowiedzieć się czegoś o Tobie. Nie zbywaj pytań monosylabami, ale też nie przejmuj całkowitej kontroli nad rozmową. Staraj się, by proporcje rozmowy nie wykraczały poza granice 25/75 procent w żadną stronę – jeśli któreś z Was mówi przez więcej niż 3/4 czasu spotkania, warto to zmienić.
Nie poruszaj raczej potencjalnie drażliwych tematów (polityka, religia, itp.), ale nie zajmuj się też ogólnikami. Zamiast tego skup się na pytaniach, które pozwolą Ci lepiej poznać drugą osobę – np. o marzenia, ciekawe wspomnienia, plany życiowe, kto jest ich osobistym bohaterem, itp. To pytania na tyle ogólne, że większość osób komfortowo na nie odpowie, a jednocześnie na tyle osobiste, że pozwolą na lepsze ich poznanie i zbudowanie między Wami dobrego kontaktu.
Trzeba też poruszyć w końcu temat, o którym praktycznie wszyscy myślą w tym kontekście, a o który otwarcie często wstydzą się zapytać. Co z seksem? Czy iść do łóżka na pierwszej randce, czy w ogóle to sugerować? Cóż, nie ma tu prostej odpowiedzi.
Sprawa zleży od naprawdę wielu czynników, choć pierwszym i podstawowym powinien być zawsze Twój komfort – niezależnie od tego czy mowa o pierwszej czy dziesiątej randce, obie strony powinny czuć się komfortowo z tą decyzją, nigdy nie należy się do tego zmuszać „bo tak wypada”, „bo facet powinien wykazywać inicjatywę”, czy „bo poszuka innej”. Zakładając, że ten warunek jest zrealizowany, dużo zależy od tego kim jesteście. Ponieważ nie sposób podać tu jednej zasady, najlepsze co mogę zasugerować to – pomyśl o sytuacji i oceń ją, z perspektywy swojej i drugiej osoby i podejmij decyzję w oparciu o to. Może chemia między Wami jest tak wielka, że nie ma co się wahać. A może warto poczekać – nie znając sytuacji nie da się z góry założyć, co się stanie.
Jest natomiast pewna rzecz, której zdecydowanie nie warto robić na pierwszej randce – deklarować miłości do drugiej osoby i planować (a tym bardziej głosić tych planów). Nie tylko łatwo w ten sposób spłoszyć potencjalnego partnera, ale przede wszystkim można samemu zgotować sobie nieprzyjemne doświadczenie w postaci zbyt szybkiego – i nieszczęśliwego – zakochania. Lepiej zachować odrobinkę dystansu i podejść do sprawy na spokojnie.
Tekst: Artur Król– psycholog, coach
Źródło: MilionKobiet.pl