03.12.2009

Księżyc w nowiu

Zamieszczone przez admin w kategorii Ogólne

Do kin właśnie weszła długo oczekiwana ekranizacja drugiej części sagi Stephenie Meyer „Księżyc w nowiu”. O ile książka zrobiła na mnie nie najgorsze wrażenie, o tyle film okazał się dość średni.

Wampirza gorączka o rodzinie Cullenów rozpoczęła się od ekranizacji pierwszej części sagi, czyli „Zmierzchu”. Większość osób obejrzała ten film, nie wiedząc czego dokładnie się spodziewać. Ja również podeszłam do niego dość sceptycznie. Ot taki thriller dla nastolatków i do tego o wampirach. Do mojej ulubionej tematyki raczej się nie zaliczał. Film okazał się jednak dość dużym sukcesem. Ciekawa historia opowiedziana w łatwy i przyjemny sposób. Brak elementów typowej komedii romantycznej wpłynął na pewno na plus. No i oczywiście dwójka głownych aktorów przyczyniła się do tego sukcesu. Muszę przyznać, że urzekła mnie postać Edawrda. Tak przystojnego aktora młodego pokolenia dawno już nie widziałam. Zaciekawiona filmem postanowiłam sięgnąć do książek. Niestety trochę się rozczarowałam. Historia była naprawdę ciekawa, ale jeśli chodzi o zdolności literacki autorki, pozostwiają dużo do życzenia. Saga jest napisana prostym językiem, trochę w stylu wypracowanie szkolnego. Czyta się jednak przyjemnie, z zaciekawienie. Mnie historia ta bardzo wciągnęła.

Jak już wspomniałam na początku film „Księżyc w nowiu” okazał się dużo gorszy od pierwszej części. Postawiono w nim na komercję. W kinie często wiało nudą i brakiem logiki. Producenci dobrze wiedzieli, że osiągnął sukces kasowy. Szkoda tylko, że nie przyłożyli się za bardzo do swojej pracy i nie stworzyli nieco lepszej ekranizacji. Miejmy nadzieje, że wpłynie to trochę na ich sumienia i podejdą do pracy nad 3. częścią pt. „Zaćmienie” z nieco większą starannością.