12.11.2009

Kto nie plotkuje, ten…

Zamieszczone przez admin w kategorii Ogólne

Możecie mi wierzyć, albo nie, ale miałam kiedyś koleżankę, która w ogóle, ale to w ogóle nie plotkowała. To było niesamowite. Nie mówię, czy niesamowicie pozytywne czy negatywne, po prostu takie inne. Bo moim zdaniem plotkowanie jest takie ludzkie (?!)* (*jeżeli rozszerzyćby słownikową definicję plotkowania na reakcje, niekoniecznie pozytywne na drugiego człowieka i jego zachowanie). To naturalny odruch człowieka. Człowiek coś postrzega i spontacznie na to reaguje. Mimo że reakcja ta nie zawsze jest, niesprawdzoną lub kłamliwą pogłoską, powodującą utratę dobrego wizerunku osoby (taka jest słowniekowa definicja plotki), ja postrzegam ją już w kategoriach plotki. Przykładowa sytuacja. Stoję z koleżanką, która nie plotkuję w kawiarni i mija nas inna koleżanka. Ale w jaki sposób nas mija. Z wysoko zadartą głową, wystrojona, a przy boku prowadzi sobowtóra Brada Pitta.. Rzuca nam zdawkowe „cześć”, bez cienia uśmiechu na twarzy. Więc jaka jest pierwsza rzecz jaka przychodzi mi do głowy. Otóż obracam się do koleżanki, z którą stoję i mówię: „Spójrz a ona znów z nowym”. Dla mnie jest to najnormalniejsza reakcja w świecie. I niestety dla większości kobiet również. Ale nie dla mojej koleżanki, która nie plotkuje. Ona na nią spojrzała i nic nie odpowiedziała. Po prostu moja wypowiedź została rzucona w otchłań i nie doczekałam się żadnej reakcji z jej strony. Muszę przyznać, że to jest moja dobra koleżanka, bardzo ją cenię, lubię. Jest pomocna i zawsze gotowa żeby mnie wysłuchać. Ale pomiędzy nami coś po prostu nie gra. Ona nie podziela moich spontanicznych reakcji. Jest uodporniona na wszelką plotkę.

Czy zatem skłonność do plotkarstwa jest cechą osobowości? Jedni to robią, bo tacy są, bo to wyraża ich poglad na świat. Nie potrafią się od tego uwolnić, a może nawet nie chcą się uwolnić, bo nie chcą zmieniać swojego charakteru i nie postrzegają tego jako rzeczy negatywnej.  Inni może po prostu nie odczuwają potrzeby podzielenia się informacją. Analizują daną sytuację w głowie i zatrzymują wszelkie spostrzeżenia dla siebie. Może wiąże się to z ekstrawertyzmem lub introwertyzmem danej osoby. Ale to już nie temat na dziś.


10.11.2009

Zaczynam dzień od…

Zamieszczone przez admin w kategorii Ogólne

No właśnie od czego zaczynasz dzień. Nie mówię jednak o tym, co robisz gdy wstaniesz z łóżka, tylko o tym, co robisz gdy przyjedziesz do pracy i włączysz komputer?

Nawet nie zdawałam sobie sprawy z rozmiaru tego zjawiska. Po licznych rozmowach z moimi koleżankami zaczęło to jednak powoli do mnie docierać. Bardzo wiele kobiet (szczególnie tych bardzo młodych, przed czterdziestką) rozpoczyna swój dzień pracy od przejrzenia ulubionego serwisu plotkarskiego (lub serwisów, jeśli dysponują większa ilością czasu). Trwa do zazwyczaj od 10 min do nawet 30 min, gdy natrafimy na interesujący temat, lub zdjęcia ulubionego aktora. Internet oferuje naprawdę szeroki wachlarz stron, z których możemy dowiedzieć się o szczegółach z życia znanych i lubianych, obejrzeć nowe zdjęcia kreacji i potomstwa oraz przeczytać jakie wpadki ostatnio zaliczyli. Można mówić już o uzależnieniu od tego rodzaju portali. Wiele kobiet w czasie pracy wraca na swoją ulubioną stronę, aby sprawdzic, czy nie został dodany jakiś news, który mógłby zmienić czyjeś życie. Kolejną fazą dnia, tuż po przejrzeniu widomości plotkarskich, jest puszczenie informacji w obieg i oczekiwanie na reakcje ze strony innych. Zaczyna się więc zbiorowe przesyłanie linków z odnośnikami do serwisów. Skoro wiem, że koleżanka z pokoju obok ubóstwia Roberta Pattinsona, to dlaczego miałabym jej nie przesłać jego nowych profesjonalnych zdjęć. Na pewno będzie zachwycona. A moja siostra już dawno szuka kreacji na wesele. Podeślę jej kilka pomysłów z gali rozdania jakiśtam nagród, która odbyła się wczoraj.

I tak w spokojnej i przyjemnej atmosferze minie pierwsza godzina pracy. Gdy niespragnieni newsów gwiazdorskich robią tradycyjną prasówkę, plotkożercy ruszają na poszukiwanie nowych informacji dotyczących celebritis. I tak codziennie.


06.11.2009

Plotki przełamują lody

Zamieszczone przez admin w kategorii O plotce, Ogólne

To naprawdę niesamowite, jaką siłę ma plotka. I nie mówię tu tylko o tym, że może zniszczyć komuś spokojne życie lub mieć ogromnie pozytywny wpływ na postrzeganie człowieka. Chciałaby dziś zastanowić się nad społecznym aspektem plotki.

Byłam ostatnio na kolacji u mojej koleżanki Kaśki. Zaproszonych było jeszcze kilka dziewcząt (hmmm… znowu piszę o plotkowaniu wśród kobiet). Wszystkie z nas łączyło to, że byłyśmy koleżankami Kaśki i obecnie lub w przeszłości pracowałyśmy w jednej firmie. Nie znałam 4 z tych kobiet, wiedziałam jedynie, że kiedyś przewinęły się przez nasz zakład. Początkowo rozmawiałyśmy na neutralne tematy, nowy singiel Chylińskiej, pogoda jakaś taka jesienna, czy już plany na Sywesrta jakieś są. No ale niestety doszłyśmy do momentu, że neutralne tematy się pokończyły i kolacji groził towarzyski pat. I wtedy jedna z byłych pracownic biura zapytała mnie, czy w firmie wciąż pracuje Małgorzata, czy dostała w końcu upragniony awans i czy wciaż jest taka oschła i nieprzyjamna dla innych procowników? I tak się zaczęło. Rozmowom o koleżankach z pracy nie było końca. Kaśka donosiła wino za winem a my się przekrzykiwałyśmy. Natalia znów przytyła, chociaż przysięgała, że miała dbać o linię, Anna wróciła do Karola, choć ten zdradził ją już 2 razy. Mariolka nadal robi podchody do prezesa o podwyżkę, a Wera ma romans z Grzegorzem z księgowości, ale to oczywiście tajemnica. Kolacja skończyła się po 6 godzinach. Wyminiłyśmy się numerami telefonów i umówiłyśmy się na kolejne spotkanie, bo to udało się wspaniale.

Nie chcę dziś oceniać wartości plotki a jedynie spojrzeć na jej społeczny aspekt. Plotka przełamuje lody i pomaga nawiązać pierwsze kontakty w grupie. Rozładowuje atmosferę i wyzwala emocje. Jednoczy ludzi i napędza dialog. Plotka posiada w sobie bardzo duży potencjał.


03.11.2009

Czy tylko kobiety plotkują?

Zamieszczone przez admin w kategorii O plotce, Ogólne

Czy ktoś spotkał się już z opinią, że plotkowanie jest domeną kobieta, i że wyłącznie płeć piękna dopuszcza się tej rozrywki? Do mnie właśnie takie głosy docierają, dlatego chciałabym dziś poruszyć ten delikatny temat.

Trzeba powiedzić to głośno, jasno stwierdzić i potwierdzić. Plotkowanie nie jest wyłącznie domeną kobiet, ale również mężczyzn! I nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. Faceci plotkują w różnych miejscach i na różne tematy. Najchetniej robią to, gdy w ich towarzystwie nie ma kobiet. Potrafią wtedy pozbyć się maski twardziela i na luzie plotkować do woli. Pierwszym i najważniejszym tematem plotek mężczyzn są koleżanki z pracy. Rozmowy dotyczą głównie tego, czy są już zamężne lub mają chłopaków, o tym co robią po pracy i o tym jak wyglądają w obcisłej spódniczce. Drugim pod względem ważności tematem, są koledzy z pracy. Tutaj na pierwszy plan wychodzą ich dziewczyny, żony i kochanki. Mimo iż faceci często publicznie wypierają się tego, że plotkują i zapewnieją, że plotkami gardzą, mają dość rozległą wiedzę na temat swoich znajomych, ich życia rodzinnego, uczuciowego i seksualnego. A ja pytam retorycznie: skąd ta wiedza w takim razie pochodzi, jak nie z plotek właśnie, z informacji zasłyszanych w czasie przerwy na lunch, czy na korytarzu pod kserokopiarką.

Mało miejsca w plotkarskim życiu mężczyzn zajmują jednak plotki z życia gwiazd. Mimo iż większości przedstawicielom płci brzydkiej podoba się Jessica Alba, mało który z nich wie, że ma już dziecko i kto jest jej partnerem życiowym. Jeśli chodzi zaś o dzieci ubóstwianej Angeliny Joli, przeciętny facet nie jest w stanie wymienić imion nawet połowy z nich.

Podsumowując mój krótki wywód. Mówię stanowcze NIE przypisywaniu zjawiska plotkowania jedynie kobietom. Skończmy z ułudą i zakłamaniem. Mężczyźni też plotkują i jak dla mnie jest to całkowicie OK.


28.10.2009

Co się stało z polskimi miskami?

Zamieszczone przez admin w kategorii Ogólne, Ploki z kraju

Zajadam się właśnie porannym musli i przeglądam portale plotkarskie (w celach badawczo-poznawczych oczywiście). Lubię pooglądać zdjęcia gwiazd. Jak były ubrane na ostatnim bankiecie, co się aktualnie nosi, jaki miały makijaże i fryzury. Mają zazwyczaj idelane, wysportowane ciała uzyskane dzięki matce naturze i drogim trenerom lub dzięki programowi graficznemu. Media przyzwyczaiły nas do tego, ży gwiazdy wyglądają dobrze, więc gdy przeciętny przeglądacz internetu dostrzeże na portalu plotkarskim jakąś niedoskonałość, od razu przykuwa ona jego wzrok. I tak stało się również dziś ze mną.

Otóż w jednym z serwisów ujrzałam zdjęcia naszej Miss Polonii 2009 w bikini. Jakież było moje zdziwienie widząc jej brzuch, obdarzony nieznacznym nadmiarem. W pierwszym momecie pomyślałam, że może to były jakieś wybory Miss XL, ale nie okazało się, że ten trop jest mylny. Druga myśl, jaka przyszła mi do głowy brzmiała: „No w końcu postawili na naturalność i prawdziwe kobiety. W takim konkursie to i ja miałabym szansę”. Ale zaraz potem nadeszła trzecia i ostatnia myśli. Czy aby na pewno chcę, aby w wyborach najpiękniejszej kobiety świata reprezentowała mnie osoba, nie umiejąca zadbać o mięśnie brzucha i ich wygląd. Czy aby na pewno to chcę oglądać w telewizji i w kolorowych magazynach. Bo świat celebritis jest dla mnie bajkowy, nieosiągalny i utopijny. Lubię do niego zaglądać, gdy za oknem pada jesienny deszcz, a temperatura oscyluje w granicach 5 stopni. To jak taka bajka dla dorosłych. Pełna kolorów, uśmiechów i pięknych sukni. A gdy do tego świata wkrada się „brzusio” traci na swojej „idealnej autentyczności”.

Ale wracając do naszej miski. Nie czuję się usatysfakcjonowana. Mówię to z całym przekonaniem i wiem, że niejedna z osób oglądających te zdjęcia mogłaby się ze mną zgodzić, znam, w swoim otoczeniu, kobiety ładniejsze niż Maria Nowakowska. Kobiety, których ciało jest bardziej zadbane i nadające się o wiele bardziej na zagraniczną prezentację.


23.10.2009

Nastała moda na wampiry

Zamieszczone przez admin w kategorii Ogólne

No cóż… wielu ogarnął szał wampirzy. Po wielkim sukcesie mistycznych książek i filmów opowiadających historię Harrego Pottera i jego przyjaciół nadeszła era zimych krwiopijców. A wszystko za sprawą sagi autorstwa Stephenie Meyer „Zmierzch”.

Autorka świetnie trafiła w komercyjną niszę. Tematyka jej historii łączy bowiem elementy horroru i grozy z wielką namiętnością i miłością. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Kobiety będą się rozczulać nad wielkim uczuciem, stuprocentowy oddaniem, walką o serce ukochanej i Edawrdem, mężczyźni zaś nad scenami walki, szybkimi samochodami i pięknymi przedstawicielkami płci przeciwnej.

Niedługo do kin wchodzi 2. część sagi: „Księżyc w nowiu”, ale zaplanowane są jeszcze ekranizacje dwóch kolejnych części. Wielcy Hollywoodu myślą już o serialu, który miałby opowiadać dalsze, niezapisane w książce losy głównych bohaterów. Na fali wampirzej gorączki powstają kolejne produkcje na ten temat. Zalicza się do nich między innymi serial True Blood (czyli Czysta krew), który już święci sukcesy w USA. Odpowiedzialni za marketing serialu zapewniają, że wampiry kochają seks i przemoc. Serial ma więc trafić głównie w upodobania starszej części publiczności. Jak grzyby po deszczu wyrastają, szczególnie w Ameryce, programy i dokumeny na temat zimnokrwistych i nieśmiertelnych wampirów.

Tematyka ciekawa i dawno nieporuszana. Może zasługiwać na chwilę uwagi.


18.10.2009

Polskie kobiety

Zamieszczone przez admin w kategorii Ogólne, Ploki z kraju

Podobno Polki należą do jednych z najpiękniejszych kobiet na świeci (i mają najwięcej witaminy, ale to już inna historia). Zgadzam się z tym w stu procentach i zapewne większa część męskiej polskiej populacji również. Szczególnie łatwo jest to zauważyć wyjeżdzając na zachód Europy, gdzie Polki rzucają się od razu w oczy, przewyższając kilkakrotnie urodą inne Europejki.

Kobiety w Polsce zawsze umiały o siebie zadbać. W czasach, gdy nie łatwo było dostać w naszych sklepach najnowszych kolekcji ubrań od najlepszych projektantów, nasze rodaczki tworzyły własne indywidualne stroje. A to ze strzępka materiału zrobiły broszkę, a tu coś podcieły coś podłożyły i już wychodziły z tego barwne kreacje. Mimo słabej dostępności kosmetyków polskie kobiety nie zaprzestawały w walce o dbanie o dobry wygląd. Wykorzystywały do tego kosmetyki naturalne, ziołowe, stworzone w domach maseczki. Dbanie o urodę jest przekazywane w naszej ojczyźnie z pokolenia na pokolenia. Matki kazały dorastającym córkom stroić się na bale, wkładać odświętne ubrania w niedzielę. Nawet moja mama kupiła mi mój pierwszy tusz do rzęs, gdy miałam 16 lat.

Polki wyróżniają się pięknym wyglądem i to tylko nie za sprawą genów, ale długoletniej tradycji w dbaniu o swój wygląd. To nasza duma narodowa. Może nie należymy do najbogatszych państw świata, może nie przytrafił nam się jeszcze cud gospodarczy, może nasza reprezentacja nie zagra przez następne 20 lat w mistrzostwach świata w piłce nożnej, ale nasze kobiety są wizytówką naszego państwa.


13.08.2009

Witam w świecie plotek

Zamieszczone przez admin w kategorii Ogólne

Postanowiłam odczarować plotki. Nigdy nie lubiłam plotek – przyznaje szczerze. Plotki o gwiazdach mnie nie interesowały, nie pytana nie wypowiadałam się na drażliwe tematy, omijałam ludzi, którzy robili sensacje z byle czego i dopóki sama nie sprawdziłam prawdziwości informacji, nie sprzedawałam plotek dalej. Ale własnie dlatego chcę pisać bloga o plotkach. Mam wrażenie, że plotki zostały postawione w złym świetle. Kojarzą się z natarczywą, złośliwą krytyką i manipulacją, którą świecą czasopisma i strony internetowe z wiadomościami o życiu gwiazd.
Jak właściwe jest różnica między plotką a informacją? Myślę, że  każdy z nas ma prawo do osobistej oceny, niezależnie czy chodzi o zdarzenia czy ludzi. Tak naprawdę nie jesteśmy w stanie zachować w stu procentach obiektywizmu przekazując jakąś informację. Plotka jest nośnikiem tego co w nas indywidulne: naszej umiejętnosci komunikacji, oceny zachowań drugiego człowieka, kojarzenia faktów i interpretowania świata oraz sprawdzania wiarygodności informacji.

Przyznaję sobię prawo do plotkowania i Wam oczywiście też. Bez nadmiernej złośliwości ale z nutą ironii, bo bez tego życie byłoby tylko ciągiem nudnych scen. Przyznaję nam również prawo do oceny wiarygodności plotek. Każdą zamieszczoną tu plotkę możecie skomentować. Czekam na Wasze opinie i kometarze.

A wiec do dzieła…Poplotkujmy!


« Zurück