03.05.2012

Internetowy flirt

Zamieszczone przez admin w kategorii plotki o miłości

Miłość taka, jak w znanych romansach. Kto o tym nie marzy? Patrzenie sobie w oczy, trzymanie się za ręce, drżenie przy każdym przypadkowym dotyku. Czy to wszystko przeminęło całkiem i zamieniło się w loginy, hasła, emotikony i internetowy flirt? Jakie czasy, taka miłość. A czasy platikowe, sztuczne, szybkie i przelotne. Dziś, zwłaszcza w dużych miastach liczy się bardziej mieć niż być. Więcej jest szczęśliwych singli niż szczęśliwych par. Często ludzie z własnego wyboru decydują się na bycie samemu. Nie chcą brać za nikogo odpowiedzialności, interesuje ich tylko ich własna kariera, dobrobyt i spełnienie. Co więcej, patrząc na niezadowolone, zdradzające się, rozwodzące pary dochodzą do wniosku że dziś łatwiej i bezpieczniej jest żyć bez zobowiązań.

Paradoksalnie im więcej osób decyduje się na życie samemu, tym więcej narzeka na trudności w znalezieniu partnera. Dla ich wygody, powstają przeróżne portale randkowe lub portalne randkowe. Wiele z nich działa na zasadzie doboru komputerowego partnerów. Należy podać cechy jakimi powinien odznaczać się poszukiwany parner oraz wartości ważne dla nas a komputer za pomocą specjalnego programu, wyseklekcjonuje dla nas odpowiednich chętnych. Los naszego uczuciowego życia wkładamy w ręce a raczej obwody maszyny. Miłość stała się towarem, na który stać tych którzy mają wykupione w portalu dodatkowe opcje. Oczywiście jest wiele osób, które własnie dzięki temu znalazły miłość swojego życia. Wydaje się, że każda medota przynosząca pożądany skutek jest dobra. Zwałszcza ta, która motywuje nas do wyjścia z domu, pójścia na randkę i spotkania się w realnym życiu z tym, kto może stworzony jest, aby dać nam szczęście.


15.03.2012

Grzechy pierwszej randki

Zamieszczone przez admin w kategorii plotki o miłości

Dla wielu osób randki są dość stresującym doświadczeniem – w pewnym sensie idzie się przecież na „rozmowę kwalifikacyjną” do związku, a jeśli jeszcze druga osoba wyda się naprawdę atrakcyjna, to presja potrafi wzrosnąć. Do tego brak jeszcze jasnych zasad, przez co wydaje się, że łatwo popełnić jakiś błąd.

Nie musi tak jednak być. W tym artykule dowiesz się jak pozbyć się tej presji i czego nie robić na pierwszej.  Bardzo celowo unikałem tu poruszania „oczywistych oczywistości” – zadbaj o higienę (prysznic, dezodorant, umyte zęby, itp.) przed spotkaniem, dbaj o dobre maniery przy stole, jeśli coś jecie, itp. Być może jest to błąd (niestety, badania pokazują, że zdumiewająco wiele osób potrafi przyjść na randkę bez zadbania o nie), jednak zakładam, że Czytelnik jest rozsądną osobą i o takie podstawy zadba sam, pozwalając nam skupić się na nieco rzadziej poruszanych, a równie istotnych kwestiach.

Przede wszystkim – daj sobie spokój z presją i nie „spinaj” się niepotrzebnie. Owszem, ta osoba może się wydawać cudowna, ale jeśli nie ona, to znajdzie się jakaś inna. Na świecie jest sześć miliardów ludzi i nie ma sensu stawiać wszystkiego na jedną kartę, daj więc sobie przestrzeń na to, by po prostu poznać drugą osobę, bez zakładania, że musi między Wami zaiskrzyć i wyjść coś więcej. Wyjdzie – świetnie. Nie – w porządku. W ten sposób będziesz czuć się bardziej komfortowo i wypadniesz zdecydowanie bardziej naturalnie.

A’propo naturalności – nie udawaj. Prędzej czy później druga osoba i tak pozna Ciebie, więc po co kreować się na kogoś kim nie jesteś? Jasne, dobrze jest pokazać swoje silne strony, ale nie uciekaj przed pokazaniem słabszych. W końcu jeśli między wami coś wyjdzie, to osoba z którą jesteś teraz na randce i tak będzie je musiała poznać, po co więc czekać ze sprawdzeniem czy zaakceptuje Cię w pełni.

Skoro spotykasz się z drugą osobą, ważne jest też to, żeby poświęcić jej swoją uwagę. Będąc na randce – bądź na niej myślami. Jeśli akurat wydarzyło się coś, co odciąga Twoją uwagę, np. kryzys w pracy, albo przesuń termin spotkania, albo wprost o tym powiedz drugiej osobie – kryzys też może by tematem do rozmowy, pozwalającym Wam się lepiej poznać, natomiast najgorszym wyjściem byłoby uciekanie uwagą od spotkania.

Postaraj się dowiedzieć jak najwięcej o drugiej osobie – w końcu po to się spotykacie – ale daj też jej dowiedzieć się czegoś o Tobie. Nie zbywaj pytań monosylabami, ale też nie przejmuj całkowitej kontroli nad rozmową. Staraj się, by proporcje rozmowy nie wykraczały poza granice 25/75 procent w żadną stronę – jeśli któreś z Was mówi przez więcej niż 3/4 czasu spotkania, warto to zmienić.

Nie poruszaj raczej potencjalnie drażliwych tematów (polityka, religia, itp.), ale nie zajmuj się też ogólnikami. Zamiast tego skup się na pytaniach, które pozwolą Ci lepiej poznać drugą osobę – np. o marzenia, ciekawe wspomnienia, plany życiowe, kto jest ich osobistym bohaterem, itp. To pytania na tyle ogólne, że większość osób komfortowo na nie odpowie, a jednocześnie na tyle osobiste, że pozwolą na lepsze ich poznanie i zbudowanie między Wami dobrego kontaktu.

Trzeba też poruszyć w końcu temat, o którym praktycznie wszyscy myślą w tym kontekście, a o który otwarcie często wstydzą się zapytać. Co z seksem? Czy iść do łóżka na pierwszej randce, czy w ogóle to sugerować? Cóż, nie ma tu prostej odpowiedzi.

Sprawa zleży od naprawdę wielu czynników, choć pierwszym i podstawowym powinien być zawsze Twój komfort – niezależnie od tego czy mowa o pierwszej czy dziesiątej randce, obie strony powinny czuć się komfortowo z tą decyzją, nigdy nie należy się do tego zmuszać „bo tak wypada”, „bo facet powinien wykazywać inicjatywę”, czy „bo poszuka innej”. Zakładając, że ten warunek jest zrealizowany, dużo zależy od tego kim jesteście. Ponieważ nie sposób podać tu jednej zasady, najlepsze co mogę zasugerować to – pomyśl o sytuacji i oceń ją, z perspektywy swojej i drugiej osoby i podejmij decyzję w oparciu o to. Może chemia między Wami jest tak wielka, że nie ma co się wahać. A może warto poczekać – nie znając sytuacji nie da się z góry założyć, co się stanie.

Jest natomiast pewna rzecz, której zdecydowanie nie warto robić na pierwszej randce – deklarować miłości do drugiej osoby i planować (a tym bardziej głosić tych planów). Nie tylko łatwo w ten sposób spłoszyć potencjalnego partnera, ale przede wszystkim można samemu zgotować sobie nieprzyjemne doświadczenie w postaci zbyt szybkiego – i nieszczęśliwego – zakochania. Lepiej zachować odrobinkę dystansu i podejść do sprawy na spokojnie.

Tekst: Artur Król– psycholog, coach
Źródło: MilionKobiet.pl


20.06.2011

Miłość to sztuka dobrego wyboru

Zamieszczone przez admin w kategorii plotki o miłości

Czy wiesz jakie to uczucie, kiedy wstajesz z uśmiechem na ustach, w brzuchu czujesz miłe łaskotanie, a cały świat wydaje Ci się piękny? Jeśli tak, to możesz sobie pogratulować – jesteś zakochany! Niestety czas zakochania mija, a wtedy panicznie szukamy miłości. Tej prawdziwej, na zawsze.

Gdy jesteśmy zakochani, idealizujemy obraz naszego partnera. Widzimy w nim same dobre cechy, nie zauważamy wad. Czas zakochania, zauroczenia, mija po upływie kilku miesięcy. W niektórych, szczęśliwszych przypadkach utrzymuje się ponad rok. Do tego czasu mamy nadzieję usłyszeć dwa słowa: „Kocham Cię”. A co się dzieje, gdy ich nie słyszymy? Co nam zostaje, gdy zauroczenie i motyle w brzuchu mijają bezpowrotnie? Gdzie podziewa się miłość?

Dobry wybór

Miłość polega nie tylko na pożądaniu i namiętności, choć brzmi to mało romantycznie, ale przede wszystkim na sztuce dobrego wyboru. Na czym polega ten dobry wybór? Na słuchaniu siebie, swojego partnera, swoich wzajemnych potrzeb. Na czym jeszcze? Na przyjaźni.

Partner przyjacielem

Gdy po kilku miesiącach czujemy się lekko znużeni, wypaleni i patrzymy na partnera coraz bardziej krytycznym okiem, to znaczy, że nasz wspaniały czas zakochania właśnie się kończy. Przerażające? Może tak, ale prawdziwe. Zakochanie to pewien etap w naszym życiu, prawdopodobnie jeden z najkrótszych, ale też najszczęśliwszych. Kiedy zauważamy, że coś się zmienia w naszym związku, musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, z pozoru bardzo proste: „czy mój partner jest moim przyjacielem?”

Czy lubię spędzać czas z moim partnerem, czy dobrze czuję się w jego towarzystwie, czy jego obecność mi przeszkadza, czy mamy wspólne zainteresowania, czy potrafimy się razem śmiać, czy potrafię wyobrazić sobie nas razem za kilka lat? To tylko kilka z podstawowych pytań, które musimy sobie zadać, wybierając miłość swojego życia.

Miłość to wybór

Często mylimy zakochanie z miłością, twierdząc, że to właśnie wtedy kochamy najmocniej i najtrwalej. Niestety prawda jest zupełnie inna. Kochamy prawdziwie dopiero wtedy, gdy podejmiemy decyzję o dłuższym trwaniu związku pomimo wad, pomimo nieporozumień.

Ludzie łączą się ze sobą według różnych zasad, najczęściej na zasadzie podobieństwa lub różnic. Nie bez przyczyny mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają. Najważniejsze to być świadomym tych różnic i je akceptować. Akceptacja to również wybór. Dobry wybór. To miłość na całe życie. Co o tym sądzicie?


20.07.2010

Miłość i rozstania w plotkach

Zamieszczone przez admin w kategorii plotki o miłości

W plotkach wszystko przyjmuje inny wymiar. Pewne wydarzenia tracą swoją prawdziwość i stają siᶒ zlepkiem cudzych dopowiedzeń. Także na końcu wᶒdrówki plotki, okazuje siᶒ, że z igły zrobiły siᶒ widły. W taki oto sposób, plotka jest w stanie zniszczyć związek. Ciekawskich jest zawsze pełno, którzy snują dociekania na temat pewnych zdarzeń. Może to niespełnieni pisarze romansowych albo kryminalnych opowieści?

Wyobraźmy sobie, że mᶒżczyzna po ślubie, wychodzi sobie sam na imprezᶒ, zaczyna rozmawiać z innymi kobietami, podczas gdy jego żona miała ochotᶒ zostać w domu. Inni widząc go w otoczeniu innych kobiet zacznają wymyślać różne historie, że, na przykład, w małżeńtwie coś nie gra. Te domysły potem obijają siᶒ o paru przechodniów i obserwatorów zjawiska, aby potem w swojej przerosłej formie trafić prosto do niczego siᶒ niespodzewającej żony. Mimo woli zaufanie zostaje nadszarpniᶒte, mimo że nic sie nie stało. Ów mᶒżczyzna tylko rozmawiał z inną kobietą. A w rezultacie wyszło, że dokonał siᶒ zdrady.

Świadoma kobieta, która bardziej kieruje siᶒ intuicją i zaufaniem do własnego mᶒża, nie bierze na poważnie plotek, lecz mimo wszysko tak odległa myśl o zdradzie staje siᶒ mimo woli obecna, zagnieżdża siᶒ w umyśle. Kobieta staje siᶒ niepewna, podejrzliwa. Zaczna wypytywać mᶒża gdzie był, kogo nowego poznał, aż w końcu, staje sie za bardzo dociekliwa. Mᶒżczyzna zaczyna czuć siᶒ ograniczony, zmᶒczony tym ciągłym wypytywaniem. W rezultacie dochodzi do tego, że scenariusz plotki powoli zaczyna siᶒ ziszczać. Mᶒżczyzna zaczyna wiᶒcej wychodzić, czując że jego własna przestrzeń została zdominowana przez bezpodstawne domyły żony. Oboje zacznają siᶒ od siebie oddalać. Miłość blaknie.

W takim razie, czy niewinna plotka staje sie nagle winna i może doprowadzić do rozpadku związku? A może w pewnych sprawach plotka pomaga przejrzeć na oczy? Tu nasuwa siᶒ pytanie na temat miłości i jej siły. Czy prawdziwą miłość jest w stanie rozbić plotka?Nie byle jaka plotka, bowiem plotka o zdradzie?

Plotka-prawda, nieprawda-, ma siłᶒ przebicia. Może zwrócić uwagᶒ na nowy kontekst związku, albo może też rozdrapać stare rany. Jeżeli oboje, mᶒżczyzna i kobieta, nie są w stanie być ponad to i pozwalają aby plotka weszła w butach w ich życie i wtrąciła siᶒ w ich związek, tracą siebie i zaczynają grać według scenariusza plotki. Nieprawda przenika siᶒ z prawdą, zatracają siᶒ granice prawdziwej rzeczywistości i tej zmyślonej. Trudno tego uniknąć, gdy siᶒ robi coś inaczej niż wszyscy. Ci, co siᶒ odważają dostają siᶒ prosto na jᶒzyki innych. Tak właśnie, gdy mᶒżczyzna ma w związku zbyt dużo wolności i po prostu spotyka siᶒ z koleżankami, inni zaczynają widzeć to jako zdradᶒ. Dlaczego tak siᶒ dzieje? Odpowiedź jest prosta: bo w naszej ogólnej definicji związku, gdy mᶒżczyzna wstᶒpuje w związek z jedna kobietą, raczej nie powinnien spotykać siᶒ z innymi. Gdy to czyni, ludzie od razu zaczynają plotkować, i tak kółko sie toczy.